Włączasz stary album, a potem coś wydanego współcześnie. Niby jedno i drugie to muzyka. Niby masz te same słuchawki. Sama piosenka może mieć wokal, gitarę, perkusję, bas i wszystko, czego potrzebujesz do szczęścia. A jednak brzmi inaczej. Nowe nagranie jest jakieś takie… płaskie. Stary utwór może mieć momenty wyraźnie cichsze i głośniejsze. Za częścią tych różnic stoi zjawisko, które w świecie produkcji muzycznej nazywa się loudness war, czyli wojną głośności. I chociaż nazwa brzmi trochę tak, jakby realizatorzy dźwięku spotykali się nocą na parkingu i licytowali: “A ja zrobię jeszcze głośniej!”, chodzi o coś innego – o sposób, w jaki muzyka jest nagrywana, miksowana i przede wszystkim masterowana. I tu pojawia się ważne pytanie: skoro muzyka jest coraz głośniejsza, to czy przy okazji nie niszczy nam uszu? Sprawdźmy to!
Pop
Smutna dziewczyna w popkulturze nie jest niczym nowym. Złamane serce, samotność, tęsknota, poczucie niedopasowania czy zwyczajny gorszy dzień – o tych sprawach śpiewano na długo przed tym, zanim powstał Instagram, Tumblr i TikTok. A jednak w pewnym momencie coś się zmieniło. Sprawdźmy, skąd wziął się fenomen Sad Girl Pop i jak zmieniał się na przestrzeni lat.
Orange Warsaw Festival odkrył muzyczne karty i podzielił się pierwszą grupą, która zasili przyszłoroczny skład imprezy! W tej roli sprawdzi się girlsband Katseye, którego popularność z dnia na dzień coraz mocniej rośnie w siłę. Poznajcie ich twórczość przed nadchodzącym koncertem w Polsce!
Wokalistka niespodziewanie udostępniła nagranie "She’ll Never Be Me", które pierwotnie miało trafić na jej kultowy album "Britney" z 2001 roku. Premiera nieznanej dotąd kompozycji - w której powstanie zaangażowany był ówczesny partner gwiazdy - otwiera serię ekskluzywnych niespodzianek przygotowanych z okazji 25-lecia legendarnej płyty.
Producent muzyczny przez lata pozostawał jedną z najbardziej niedocenianych postaci w procesie powstawania płyty. Często niewidoczny dla słuchacza, stojący gdzieś pomiędzy artystą a techniczną stroną nagrania, miał przede wszystkim pomóc przełożyć muzyczny pomysł na gotowy album. Z czasem jego rola ewoluowała i także współcześnie zaczyna być trudna do określenia ze względu na to, jak przez lata różni producenci do niej podchodzili.
Nowy album. Nowy kolor włosów. Nowe ubrania. Nowa fryzura. Nowy teledysk. Nowa estetyka, nowe zdjęcia, nowa okładka, a czasami nawet nowe alter ego. Nowy, nowa, nowe – odmieniane przez wszystkie przypadki. I oczywiście pytanie, które pojawia się niemal automatycznie: “Jaka będzie nowa era?”. Sprawdźmy, dlaczego artyści tak często “wymyślają się na nowo”.
Październik w rozkwicie, a to oznacza sezon na repertuar girl in red! Jak się okazało, oprócz standardowego pakietu hitów, które zazwyczaj jesienią zyskują nowe życie, autorka podzieliła się ze światem zupełnie nowym utworem. Czy to oznacza nowy rozdział w jej twórczości?












