Włączasz stary album, a potem coś wydanego współcześnie. Niby jedno i drugie to muzyka. Niby masz te same słuchawki. Sama piosenka może mieć wokal, gitarę, perkusję, bas i wszystko, czego potrzebujesz do szczęścia. A jednak brzmi inaczej. Nowe nagranie jest jakieś takie… płaskie. Stary utwór może mieć momenty wyraźnie cichsze i głośniejsze. Za częścią tych różnic stoi zjawisko, które w świecie produkcji muzycznej nazywa się loudness war, czyli wojną głośności. I chociaż nazwa brzmi trochę tak, jakby realizatorzy dźwięku spotykali się nocą na parkingu i licytowali: “A ja zrobię jeszcze głośniej!”, chodzi o coś innego – o sposób, w jaki muzyka jest nagrywana, miksowana i przede wszystkim masterowana. I tu pojawia się ważne pytanie: skoro muzyka jest coraz głośniejsza, to czy przy okazji nie niszczy nam uszu? Sprawdźmy to!
Pop
Wokalistka niespodziewanie udostępniła nagranie "She’ll Never Be Me", które pierwotnie miało trafić na jej kultowy album "Britney" z 2001 roku. Premiera nieznanej dotąd kompozycji - w której powstanie zaangażowany był ówczesny partner gwiazdy - otwiera serię ekskluzywnych niespodzianek przygotowanych z okazji 25-lecia legendarnej płyty.
Producent muzyczny przez lata pozostawał jedną z najbardziej niedocenianych postaci w procesie powstawania płyty. Często niewidoczny dla słuchacza, stojący gdzieś pomiędzy artystą a techniczną stroną nagrania, miał przede wszystkim pomóc przełożyć muzyczny pomysł na gotowy album. Z czasem jego rola ewoluowała i także współcześnie zaczyna być trudna do określenia ze względu na to, jak przez lata różni producenci do niej podchodzili.
Nowy album. Nowy kolor włosów. Nowe ubrania. Nowa fryzura. Nowy teledysk. Nowa estetyka, nowe zdjęcia, nowa okładka, a czasami nawet nowe alter ego. Nowy, nowa, nowe – odmieniane przez wszystkie przypadki. I oczywiście pytanie, które pojawia się niemal automatycznie: “Jaka będzie nowa era?”. Sprawdźmy, dlaczego artyści tak często “wymyślają się na nowo”.
Październik w rozkwicie, a to oznacza sezon na repertuar girl in red! Jak się okazało, oprócz standardowego pakietu hitów, które zazwyczaj jesienią zyskują nowe życie, autorka podzieliła się ze światem zupełnie nowym utworem. Czy to oznacza nowy rozdział w jej twórczości?
Alanis Morissette ogłosiła wydanie swojego debiutanckiego, pełnowymiarowego albumu świątecznego, który ukaże się na początku listopada. Wydawnictwo zatytułowane "Good Weather for Immaculate Conception" oferuje szereg wyjątkowych, często nieoczywistych kolaboracji! Świadczy o tym chociażby pierwszy opublikowany singiel, w którym wraz z kanadyjską gwiazdą wystąpiła Brandi Carlile oraz legendarny komik, Steve Martin!
Magazyn Rolling Stone zaprezentował projekt "Musicians on Musicians", podczas którego artyści przeprowadzają ze sobą rozmowę, dzieląc się ze światem interesującymi smaczkami ze świata twórczego. Co ciekawego mieli do zaprezentowania Thom Yorke i Harry Styles?












